W tym i w kolejnych wpisach podpowiem Ci, jak postawić sobie cele na 2026 w zgodzie ze swoim kosmogramem i układami planet.
Bo kiedy planujesz swój rok w zgodzie z tym, w którym miejscu jesteś w swoim naturalnym cyklu rozwoju, nie planujesz tego z ego, ambicji czy presji nowego początku. Planujesz w zgodzie ze sobą. Wtedy cele, które wyznaczasz, są z Tobą cały rok, a motywacja do ich realizacji nie kończy się po miesiącu czy dwóch.
Nie doświadczasz po chwili wielkiej frustracji – bo to, co zaplanowałaś/eś, czujesz, że CHCESZ i POTRZEBUJESZ zrealizować. I nie ma innej drogi. Takiego celu nie porzucisz. A jeśli nawet przez chwilę go zostawisz, to zaraz do niego wrócisz, bo wiesz, że to dla Ciebie kluczowe, aby pójść w swoim życiu dalej.
W jaki sposób zdefiniować takie cele?
Powiem Ci krok po kroku, co wziąć pod uwagę i czego nie możesz pominąć.
Na początek opowiem Ci moją historię jako inspirację.
Od nieświadomego do świadomego planowania
Kiedy jeszcze nie znałam astrologii, przechodziłam swój pierwszy powrót Saturna nieświadoma tego procesu. Odeszłam wtedy z pracy, co było bardzo trudną decyzją, i postanowiłam iść swoją drogą, zupełnie jeszcze nie wiedząc jaką. Gdybym wtedy wiedziała, że wszystko co nie moje, musi odejść, łatwiej byłoby mi podjąć decyzję i przez to przejść. A na pewno wcześniej się do tego przygotować.
Kilka lat później, kiedy już zgłębiałam astrologię – zbliżał się rok 2020. Wiedziałam, że nadchodzą olbrzymie zmiany (nadchodziła wielka koniunkcja Saturna z Plutonem, która zdarza się raz na 30 lat i oznacza epokowe przełomy). I tak się złożyło, że akurat wypadała na moim Ascendencie – co oznaczało dla mnie życiowy przełom. Czułam, że coś się domyka. Z ekscytacją patrzyłam w przyszłość, ciekawa, co przyniesie mi życie. I kiedy moje życie zmieniło się o 360 stopni, nie byłam zaskoczona.
Zaczęłam wtedy zupełnie „nowe” życie – poznałam mojego ówczesnego partnera, przeprowadziłam się do Wrocławia, zaczęłam rozwijać się bardziej jako astrolożka, totalnie zmieniłam moje otoczenie. Ale to był jednocześnie czas, kiedy Saturn przeszedł do mojego pierwszego domu i oznaczało to dla mnie budowanie siebie od nowa. To był trudny proces, ale dzisiaj, kiedy już się skończył, widzę jak bardzo był mi potrzebny.
Wtedy nie planowałam szczegółowo mojego czasu. Wiedziałam w jakich procesach jestem i to mi wystarczyło. Dzisiaj, kiedy mam znacznie więcej odpowiedzialności, dwójkę dzieci i tranzyt Saturna przez drugi dom – mój czas jest dla mnie bezcenny.
To czas, kiedy uczę się zarządzania moimi zasobami (również czasem), optymalizacji i budowania struktury w tym obszarze życia. I wiem, że to będzie temat mojego przyszłego roku.
Wiedząc to, a jednocześnie znając układy planet na 2026, nastawiam się na cierpliwe realizowanie swoich celów krok po kroku, konsekwentnie, nawet jeśli rezultatów nie widać od razu – one będą. Wiem też, gdzie szukać szans i możliwości – i tam świadomie będę z nich korzystać.
Pewne tematy w tym roku odpuszczam. Przyjdzie na to czas.
Jeśli też chcesz w zgodzie ze sobą, ze zrozumieniem miejsca w którym jesteś, bez presji a potem bez frustracji, zaplanować swój rok – przeczytaj kolejny artykuł w którym napiszę Ci, od czego zacząć.
—
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jakie procesy będzie u Ciebie przez najbliższy rok, szczegółowy opis znajdziesz w indywidualnej prognozie na podstawie Twojego kosmogramu.
To ponad 80 stron o Twoich procesach, rozpisane od najważniejszych aspektów, po szczegółowe codzienne informacje.
Połącz to z Astrokalendarzem PRO na 2026, gdzie znajdziesz informacje o przejściach Saturna do Barana, oraz jego aspekty w ciągu roku, które wyznaczają dni silnej koncentracji na celach i tematach zawodowych – a rok 2026 nie będzie miał przed Tobą żadnych tajemnic.
